Dwa lata temu u mojego 58 wówczas letniego ojca zauważyłam szereg objawów, które mogłyby wskazywać na jakieś zaburzenia pamięci. Nie, nie myślałam o najgorszej diagnozie. Uważałam, że to zwyczajne zapominalstwo. Kto się przed nim ustrzeże? Wiadomą rzeczą jest, że ludzie starsi po prostu zapominają. rozmowa ze znajoma panią neurolog (niestety mieszkająca daleko od nas ) przekonała mnie do obserwacji ojca pod kątem zespołu Alzheimera. Zaczęłam zauważać coraz więcej drobnych spraw, które mogłyby świadczyć o rozpoczęciu u ojca procesu chorobowego.
Gwoździem do trumny było odkrycie, że wziął komuś na siebie kredyt i ten ktoś nie płaci. Przy jego bardzo skromnych dochodach rata ponad 300 zł miesięcznie jest zabójcza. Komu zrobił taki prezent? Nie wiadomo. Nie pamięta lub nie chce się przyznać. Nie ważne. Ważne jest, że choroba postępuje a Tata choruje. W tej chwili stosuje plastry Exelon. Trochę trwało zanim przyzwyczaił się do tego, że musi je przyklejać codziennie.
Blog postanowiłam pisać sama dla siebie, żeby zaobserwować pewne zachowania i odnaleźć je w czasie. Wiem, że lepiej nie będzie, choroba postępuje. Mam nadzieję, że cała moja rodzina, z tata włącznie będzie próbowała żyć z chorobą godnie. Chorujemy wszyscy.
no to pa...
7 lat temu

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz