Welcome

poniedziałek, 9 stycznia 2012

4

Dziś musiałam pójść na cały dzień do pracy i z ojcem się nie widziałam. Postanowiłam podjąć pewne kroki dotyczące jego brudnej kurtki.
Niechęć do mycia i chodzenie w brudnych ubraniach  to kolejny temat rzeka. Wyplamione swetry, spodnie, dziurawe skarpetki. Czerwona kurtka zimowa tak brudna, że wstyd się gdziekolwiek z nim pokazać. Kurtki nie można ot tak po prostu wyprać, bo schnie ponad tydzień. Norweska puchatość i technika wykonania. Zapasowej nie posiadamy. Druga po moim młodszym bracie ma popsuty zamek. Trzeba wymienić.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz