Tiaa...poszliśmy rano do przychodni. Najpierw prawie kłótnia o to, do której przychodni się zapisał. Pani doktor podpisała umowę w innej. Nowej. Na ulicy S. jest jedna jedyna przychodnia. Prywatna i w dodatku dermatologiczna,. Właściwie jest to szpital, klinika medycyny estetycznej, Jakoś tak. Tuz obok jest również nowa przychodnia usytuowana na parterze jedynego w naszym mieście wieżowca. Przyjmują tam lekarze wszelacy. Oczywiście prawie sie kłóciłam, że to na pewno w wieżowcu. Rzecz jasna, jak się domyślacie, neurolog podpisał umowę w centrum medycyny estetycznej. A jakże.
Druga wpadka? Uwierzyłam ojcu i poszliśmy do lekarza, dziś na godzinę 11:00. W receocji okazało się, że wizyta jest wpisana trzynastego na 11:20. A ja głupio uwierzyłam choremu człowiekowi na słowo. Mało tego, wszystko było napisane na tyle skierowania. Nie przyszło mi do głowy, żeby wziąć papierek do ręki. I klops. Nie będę mogła z ojcem w piątek pójść.
no to pa...
7 lat temu

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz